Fascynujące opowieści o historii, czyli „Starożytny Rzym. Od Romulusa do Justyniana”

Rzym jako mała, niepozorna wioska, która leży zagubiona gdzieś nad rzeką? Brzmi nieprawdopodobnie, ale takie były początki stolicy wielkiego, starożytnego imperium. Amerykański historyk Thomas R. Martin, specjalista od historii starożytnej, napisał podręcznik akademicki, który czyta się jak fascynującą powieść. Martin systematyzuje i fascynuje. Bardzo precyzyjnie pokazuje przy tym, jak powstała rzymska potęga i dlaczego upadła.


Autor szuka odpowiedzi na trudne, jak podkreśla, pytanie „w jaki sposób społeczeństwo oparte na wielowiekowej tradycji wartości etycznych, łączących ludzi ze sobą w system patronów i klientów (jest to hierarchia społeczna zakładająca wzajemne zobowiązania między członkami wyższych i niższych warstw społeczeństwa) i które odniosło tyle sukcesów militarnych, mogło ponieść tak spektakularną porażkę”.

Thomas R. Martin, opierając się na źródłach historycznych, analizuje najważniejsze aspekty działania Imperium Rzymskiego, od polityki i ekonomii, poprzez religię i warstwy społeczne, po struktury militarne. Szczególnie interesująco wygląda to, co autor książki „Starożytny Rzym. Od Romulusa do Justiniana” napisał o roli religii w historii rzymskiej państwowości. Stawia świetnie obronioną hipotezę, że politeizm sprzyjał demokracji. Pokazuje też, jak rozwój chrześcijaństwa przyczynił się do stopniowego topnienia rzymskiej potęgi. Był to oczywiście jeden z całego zestawu czynników, jednak znaczący.

Historia Rzymu, jak podkreśla autor, jest opowieścią pełną niepewności i kontrowersji. Do części historii brakuje bowiem większej ilości wiarygodnych źródeł, a to podstawa dla pracy historyka. Martin, opowiadając o imperium, opiera się na klasycznym, trzyczęściowym podziale jego historii, czyli na monarchię, republikę i cesarstwo.

Jakie były Rzymu początki? Zaczęło się od skromnej wioski, która leżała w fantastycznym miejscu. Już na samym początku mieszkańcy osady kontrolowali bród na Tybrze i przystań w Ostii, u ujścia Tybru do morza. Lepszego startu wymarzyć sobie nie można było. Do tego trzeba dodać żyzne ziemie wokół, przyjazny klimat i siedem rzymskich wzgórz, które dawały poczucie bezpieczeństwa.

„Lokalizacja Rzymu daje nam fundamentalną podpowiedź w rozwiązaniu kwestii bliskiej niemal łamigłówce, jak ta mała, biedna i ignorowana społeczność wyewoluowała w największą potęgę obszaru Morza Śródziemnego. Geografia i klimat Rzymu pomogły jego mieszkańcom, w dłuższej perspektywie, stać się bogatymi i potężnymi”. A potem rozwojowi rzymskiej potęgi sprzyjało umiejętne prowadzenie wojen, kolejne podboje i bogacenie się na nich. Jak podkreśla Martin, okresy pokoju były tam okresami zmarnowanymi, jeśli chodzi o okazję do pomnażania dóbr.

Książka jest wyposażona w spis źródeł, tabele chronologiczne, mapy i wykresy, dzięki którym rzymska historia nabiera przejrzystości. To doskonały, fascynujący wstęp do pogłębionych studiów. „Starożytny Rzym. Od Romulusa do Justyniana” to pozycja obowiązkowa dla miłośników Włoch, którzy chcą zrozumieć najdawniejsze dzieje Półwyspu Apenińskiego. Nawet największy laik po lekturze książki Martina zrozumie dzieje najwspanialszej cywilizacji w Europie i na świecie.

Beata Zatońska

Thomas R. Martin, „Starożytny Rzym. Od Romulusa do Justyniana”, tłumaczenie: Mateusz Fafiński, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 2022