„W labiryncie południowych Włoch” – opowieść o miłości i codzienności

Na południu Włoch żyje się inaczej. Wszystko dzieje się tam na podkręconej skali. Jest goręcej, głośniej, intensywniej. Nie sprawdzają się sposoby z północy, trzeba zanurzyć się w miejscowe namiętności i dać się poprowadzić miejscowym zwyczajom. Jeśli tego nie zrobisz, na zawsze pozostaniesz przerażonym turystą.

Agnieszka Kwiatek napisała książkę niezwykle smakowitą. Książkę, która dała nam, czytelnikom z północy, możliwość posmakowania południa. Zaprosiła nas do Neapolu i do Palermo – ale nie tych z przewodników i z Wikipedii, lecz tych, jakie stały się jej udziałem. Autorka od 2007 roku mieszka na południu Włoch i uczy języków obcych we włoskich szkołach. Jej związek z Włochami zaczął się jak wiele innych – oto bowiem w życiu Polki pojawił się Włoch, a wraz z Włochem pojawiły się Włochy. Polka studiowała wprawdzie filologię hiszpańską, ale dla ukochanego zdecydowała się związać przyszłość z Italią – najpierw z Neapolem, potem z Palermo. Po latach uczenia się tej części świata i obcowania z jej odrębnością, postanowiła o niej napisać. I chwała jej za to, bo wyszła rzecz szczera, wiarygodna i po prostu bardzo ciekawa.

Z tą książką niewiele można zwiedzić, za to bardzo wiele można poczuć. Dobrze, że autorka nie powciskała w swoją opowieść informacji encyklopedycznych, starając się uczynić swoją pracę atrakcyjną dla wszystkich. Z tej książki nie dowiesz się, jakie były początki Neapolu i jak dojechać do największych zabytków Palermo. Za to na pewno dowiesz się, jak wygląda życie w tych miastach. I za te opowieści o życiu na południu Włoch dziękowałam autorce po wielokroć podczas czytania. Agnieszka Kwiatek oprowadza po świecie prawdziwych ludzi, snuje opowieści o fryzjerze, sprzedawcy warzyw, taksówkarzu, krawcu i sąsiadce, która czyta korespondencję wszystkich w kamienicy. Zaprasza czytelników w miejsca, gdzie normalnie turysta nie ma wstępu – do szkoły, do domu, a nawet do więzienia. Opowiada o jasnych i ciemnych obliczach południa, o oszustach i dobrych prostych ludziach, którzy żyją tak, jak umieją. O miejskiej wspólnocie i społecznych rytuałach, o sporcie, pasji i zabobonach. Nie ocenia, nie kategoryzuje, po prostu opowiada.

„W labiryncie południowych Włoch” jest książką o wchodzeniu – do domów, do urzędów, do szkół, na wewnętrzne dziedzińce, w zaułki, w relacje z innymi ludźmi. Autorka ma dużo sympatii do świata, w którym żyje, choć nie jest to relacja osłodzona i wyszlifowana, by nie sprawiała dyskomfortu. W prawdziwym życiu południa Włoch jest miejsce i na dolce vita, i na ogromny ciężar dnia codziennego. Jedno i drugie jest też w książce.

Agnieszka Kwiatek „W labiryncie południowych Włoch", Dom Wydawniczy Księży Młyn, Łódź 2021.

Magdalena Giedrojć


Przeczytaj także: