Bergamo, mała i cenna lombardzka perełka

Bergamo jest piękne i zabytkowe. Można tu świetnie zjeść i zanurzyć się w historyczno-artystyczne klimaty. Jeśli da mu się szansę, oczaruje każdego turystę, nawet tego najbardziej wymagającego. Znajdą tu dla siebie coś melomani, miłośnicy malarstwa, entuzjaści turystyki gastronomicznej i wielbiciele dobrego wina. W Città Alta można zjeść romantyczną i pyszną kolację, rozkoszując się niezwykłymi widokami. A potem spacer wąskimi uliczkami starego miasta.


Bergamo jest kompaktowe i przyjemnie się je zwiedza na piechotę. Sprzyja to jedzeniu lodów, piciu kawy i przyglądaniu się ludziom. Via Sentierone to miejski salon Bergamo, ulica jest pełna sklepów, barów i restauracji. Gwarno tu i przyjemnie.

Wycieczka

W Città Bassa jest co najmniej kilka ciekawych miejsc do odwiedzenia. To np. Teatro Donizetti, czyli opera. Słynny kompozytor Gaetano Donizetti, autor m.in. takich oper jak „Łucja z Lamermooru” czy „Napój miłosny”, urodził się w Bergamo w 1797 r. Tam też miała premierę jego pierwsza opera, „Pigmalion”. Donizetti mieszkał m.in. w Mediolanie, Rzymie, Paryżu i Neapolu, ale pod koniec życia wrócił do Bergamo, gdzie zmarł w 1848 r. W Teatro Donizetti odbywa się co roku festiwal operowy poświęcony jego patronowi. Przy via Arena 9 mieści się muzeum kompozytora.

Kolejny ważny artystycznie punkt w Bergamo to Accademia Carrara przy Piazza Giacomo Carrara. Hrabia Carrara podarował w testamencie w 1796 r. swoje zbiory sztuki miastu. Jego kolekcja liczy 1,8 tys. obiektów, a są wśród nich m.in. arcydzieła takich mistrzów jak Pisanello, Mantegna, Bellini, Tiepolo, Botticelli, Rafael, Tycjan, Lotto czy Moroni. W odremontowanej siedzibie Accademii organizowane są też ciekawe wystawy czasowe. Niedaleko znajduje się galeria sztuki współczesnej, GAMeC, do której też warto zajrzeć.


W Città Bassa koniecznie trzeba wejść do kościoła Santo Spirito, gdzie znajdują się obrazy Lorenzo Lotto i do kościoła San Bartolomeo, gdzie można podziwiać ołtarz z XV wieku.

Dobrze jest też powłóczyć się uliczkami Bergamo i trafić na tonące w zieleni niewielkie kanały.

Gwóźdź programu w Bergamo to oczywiście Città Alta. Z dolnej części miasteczka jeździ tam urocza, staroświecka kolejka – funicolare. Została zbudowana w 1887 r. i ma dwie linie. Wagoniki mijają się na wzgórzu, jeden pociąg kolejki jedzie w dół, drugi – w górę. Jeśli zajmie się dobre miejsce, można podziwiać widoki.

Do Città Alta można się dostać na piechotę, droga jest przyjemna; warto to zrobić, gdy się ma trochę więcej czasu. Alternatywą jest podróż autobusem miejskim lub spacer schodami.

Trasę spacerową do górnej części Bergamo można zaplanować tak, by wejść przez Porta San Giacomo (Brama św. Jakuba). Można stamtąd robić świetne zdjęcia, bo widać doskonale okalające stare miasto mury weneckie i panoramę okolic Bergamo.


Starówka jest urokliwa, pełna wąskich uliczek, sklepów z pamiątkami, barów, lodziarni, restauracji i antykwariatów. Są tu place i placyki, a najważniejsze i największe to Piazza Vecchia i Piazza del Duomo. Oba duże place są połączone. Piazza Vecchia otaczają średniowieczne budowle, jest tu Palazzo della Ragione z 1199 r. Nieopodal jest wybudowana w XII wieku Torre Civiva, na którą można wjechać windą. Jest tam też Palazzo Nuovo, fontanna Contarini i biblioteka Angelo Maio.

Przy Piazza Duomo jest Cappella Colleoni, bazylika Santa Maria Maggiore, którą zaczęto budować w 1137 r. oraz baptysterium z 1340 r.

Obowiązkowy jest spacer wzdłuż murów weneckich. Mają ponad sześć kilometrów, a wzniesione zostały w XVI wieku przez Republikę Wenecką.

Historia

Bergamo zostało założone przez Celtów w czasach przedrzymskich. W I wieku przed naszą erą zajęli je Rzymianie i nazwali je Bergamomum. Potem przechodziło z rąk do rąk, rządzili tam m.in. Longobardowie i ród Viscontich z Mediolanu. Od 1428 r. Bergamo stało się częścią Republiki Weneckiej i wtedy powstały potężne mury obronne. Wenecjanie panowali tam aż do epoki napoleońskiej, potem przyszły krótkotrwałe Republika Bergamo, Republika Cisalpińska i Królestwa Włoch.

8 czerwca 1859 r. wkroczył do miasta Giuseppe Garibaldi na czele swoich oddziałów. Tak skończyła się w Bergamo obca dominacja. W 1860 roku Bergamo dużą liczbę ochotników do wyprawy Garibaldiego, co pozwoliło chlubić się tytułem „Miasta Tysiąca”. Miasto rozwijało się, a od początku XX wieku przyspieszyła rozbudowa jego dolnej części.

Co zjeść w Bergamo?


Casoncelli to pierogi z dziurką z nadzieniem z mięsa, do którego dodaje się rodzynki, natkę pietruszki, pokruszone amaretti i ser. Podaje się je polane podsmażoną na maśle pancettą z szałwią.



Polenta Taragna – jest przygotowywana na bazie mąki kukurydzianej i gryczanej zmieszanej w odpowiednich proporcjach. Do masy dodaje się też ser fontina lub branzi, by uzyskać „polenta onta”. Taką polentę, pokrojoną na kawałki podaje się z masłem szałwiowym albo w towarzystwie duszonej wieprzowiny lub mięsa z dzika.

Na deser trzeba zjeść lody stracciatella, czyli tamtejszy specjał. Zostały wymyślone właśnie w Bergamo. Powstały w 1961 r. w kawiarni La Marianna, którą w 1953 r. od pierwszych właścicieli kupiła para Toskańczyków. Enrico Panattoni stworzył kremowe, śmietankowe lody, w których są nieregularne pasma ciemnej czekolady. Słowo „stracciare” po włosku znaczy „drzeć, rozrywać”. W Abruzzo, Emilii Romanii i Marche popularna jest zupa, nazywana stracciatella, czyli coś w rodzaju rosołu z lanymi kluskami. La Marianna nadal istnieje w Città Alta i warto tam wpaść na lody.

Zdaniem mieszkańców Bergamo, gdy ma się złamane serce, trzeba zjeść kawałek ciasta Donizettiego (Turta del Donizet). To babka aromatyzowana likierem Maraschino z kandyzowanymi owocami. Jak mówi legenda, przygotował je kucharz Gioacchina Rossiniego na specjalną prośbę swego pracodawcy, gdy ten planował kolację z kolegą, kompozytorem Donizettim.

Beata Zatońska