Mroczna podróż ku istocie zła. Donato Carrisi „Jestem otchłanią”

Troje bohaterów i trzy historie, które splatają się ze sobą w zaskakujący sposób. Donato Carrisi znowu zabiera czytelników w świat naznaczony zbrodnią. Bohaterowie „Jestem otchłanią” są poranieni i szukają na wszelkie sposoby ulgi w cierpieniu. Jeden z nich mówi o sobie tytułowe zdanie: „Jestem otchłanią”. Lektura tej książki jest jak mroczna podróż ku istocie zła, do jego źródeł. Wciąga i obezwładnia.


Carrisi często nie opisuje precyzyjnie miejsc, w których rozgrywają się jego historie. Tym razem jest inaczej, akcja rozgrywa się wokół jeziora Como, a autor poświęca mu wiele uwagi. Natomiast dwoje bohaterów to ludzie bezimienni – Sprzątający Mężczyzna i Łowczyni Much. Jest też Dziewczynka z Fioletowym Kosmykiem.

Sprzątający Mężczyzna kryje wiele tajemnic. Pracuje w przedsiębiorstwie oczyszczania miasta. Wie doskonale, że przeglądając śmieci, można się dowiedzieć prawie wszystkiego o tych, którzy je wyrzucili. On się bardzo pilnuje. Stara się być niewidzialny, rozpływa się w anonimowości.

Łowczyni Much szuka kobiet maltretowanych przez mężów i partnerów, by skłonić je do złożenia zeznań. Jej celem jest ukaranie tych, którzy wykorzystują swą przewagę, by stosować przemoc.

Dziewczynka z Fioletowym Kosmykiem pochodzi z bogatej rodziny, mieszka w pięknej rezydencji nad jeziorem. Ale i ona nie zaznaje spokoju. Pewnego dnia Sprzątający Mężczyzna ratuje jej życie i wyciąga ją z jeziora. Od tej chwili zaczną się jego kłopoty.

„Jestem otchłanią” to thriller, mamy więc serię tajemniczych morderstw, tych z teraźniejszości i tych z przeszłości. Z serii retrospekcji wyłaniają się wydarzenia sprzed lat, które sprawiły, że Sprzątający Mężczyzna i Łowczyni Much znaleźli się w takim właśnie miejscu w życiu.

Przez książkę przewija wiele pytań, a jedno z najważniejszych brzmi: kim jesteś? Odpowiedź na nie jest trudna. Carrisi poprzez losy bohaterów powieści pokazuje, jak potężna jest siła przeznaczenia, które bohaterowie noszą w sobie. Powodem wielu ich blizn, psychicznych i fizycznych, są rany zadane im w dzieciństwie.

W miarę rozwoju akcji rośnie chęć, by dowiedzieć się, co łączy trójkę głównych bohaterów. Napięcie staje się wręcz nieznośne. Gdy w końcu prawie wszystko staje się już jasne, zaskoczenie jest pełne. Nie bez przyczyny Carrisi jest zwany mistrzem thrillerów, a ta powieść wyszła mu bardzo dobrze. Trzeba tu podziękować tłumaczce, Annie Osmólskiej-Mętrak, za doskonałe tłumaczenie.

Prawnik, scenarzysta, pisarz

Carrisi studiował prawo, a pracę dyplomową napisał o Luigim Chiatti, zwanym „potworem z Foligno”. Morderca zabił dwóch chłopców – czteroletniego i trzynastoletniego. Mężczyzna został skazany za podwójne zabójstwo, obecnie przebywa w szpitalu psychiatrycznym będącym pod jurysdykcją więzienną na Sardynii.

Carrisi zrobił specjalizację z kryminologii, zajmował się m.in. behawioryzmem. Prawnikiem nie został, a wszystko, czego się nauczył, wykorzystuje w swoich doskonałych thrillerach. Ma do nich rękę. Za każdym razem zabiera czytelników w świat zła, do czarnej króliczej nory, gdzie rządzą strach, najgorsze instynkty oraz pragnienie zadawania bólu i zabijania.

Donato Carrisi pisze od lat młodzieńczych. Jest scenarzystą, dramaturgiem i reżyserem. Zaczynał od komediowych sztuk teatralnych, stworzył grupę Vivarte. Pisuje do włoskiej prasy, m.in. „Corriere della Sera”, napisał kilka scenariuszy seriali dla RAI.

W 2009 r. Donato Carrisi wydał pierwszą powieść pt. „Zaklinacz”. To był wielki sukces, książkę przetłumaczono na ponad 20 języków. Jego kolejne książki to m.in. „Hipoteza zła”, „Trybunał dusz”, „Łowca cieni”, „Władca ciemności”, „Dom głosów”. Dostał za nie wiele prestiżowych nagród.

Do tej pory zrealizował dwa filmy, które były adaptacjami jego powieści. W każdym z nich zagrały gwiazdy światowego kina. Najpierw była „Dziewczyna we mgle” (2017), w której zagrali Jean Reno i Toni Servillo. Film ten przyniósł mu nagrodę David di Donatello za najlepszy debiut reżyserski.

Nowa książka i nowy film

W 2019 r. Carrisi wyreżyserował kolejny film według swojej powieści. To „W labiryncie”. W tym filmie także zagrał Toni Servillo, a drugą gwiazdą był Dustin Hoffman.

Trwają zdjęcia do „Jestem otchłanią”, reżyserem i scenarzystą jest oczywiście Donato Carrisi. A we Włoszech wyszła jego kolejna powieść pt. „La casa senza ricordi” (Dom, który nie ma wspomnień). Powraca w niej znany z „Domu głosów” Pietro Gerber, psycholog dziecięcy, który specjalizuje się w hipnozie. Jego pacjentem zostaje mały Nico, chłopiec bez pamięci. Odnaleziono go po długich poszukiwaniach, kiedy wszyscy zwątpili już, że mały żyje. Nico fizycznie jest w świetnym stanie, psychicznie – wręcz przeciwnie... 

Beata Zatońska

Donato Carrisi, Jestem Otchłanią (Io sono l’abisso), Tłumaczenie: Anna Osmólska-Mętrak; Wydawnictwo: Albatros; 2022; ISBN: 978-83-8215-895-3