Film „Superbohaterowie” Paola Genovese – o miłości i o czasie

 Marco i Anna, zakochani prawie od pierwszego wejrzenia. Od spotkania w strugach deszczu i krótkiej pogawędki w bramie, gdzie schronili się przed ulewą. To oni są tytułowymi superbohaterami, bo trzeba mieć specjalne moce, żeby być razem przez lata. Dobry jest ten film Paola Genovese, dostarcza wielu wzruszeń, raz bawi, raz zasmuca. Samo życie.


 Lucio Dalla, znakomity włoski cantautore, napisał piosenkę pt. „Marco e Anna”. Ukazała się na jego płycie zatytułowanej po prostu „Lucio Dalla” w 1979 r. Piosenka opowiada

o miłości, która pojawia się w odpowiednim momencie w życiu Marca i Anny, by ich ocaliź i dać nadzieję. „Anna avrebbe voluto morire. Marco voleva andarsene lontano

Qualcuno li ha visti tornare Tenendosi per mano” – „Anna chciała umrzeć, Marco chciał wyjechać daleko. Ktoś widział ich jak wracają, trzymając się za ręce” – napisał Lucio Dalla.

„Superbohaterowie” to film kameralny, nakręcony z pomysłem. Paolo Genovese, autor przeboju „Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie”, znowu przygląda się związkom miłosnym i życiu w parach. Robi to z dystansem, z lekką ironią. Tytułowi „Superbohatreowie” to Marco (Alessandro Borghi – „Suburra”, „The Place”) i Anna (Jasmine Trinca – „Pokój syna”, „Sekret bogini Fortuny”), a także postaci z prawie autobiograficznego komiksu, który pisze i rysuje Anna. Bo jak twierdzi, trzeba mieć wiele supermocy, by dać radę wytrwać razem. Te supermoce to m.in., cierpliwość, zdolność do kompromisów, otwartość. „Trudno jest być razem przez dziesięć lat, doczekanie razem lat 20 zdarza się rzadko, a przekroczenie tego zdarza się tylko superbohaterom” – słyszymy w filmie. A Marco i Anna dobijają właśnie do magicznej dwudziestki.

„Superbohaterowie” wychodzą poza ramy czasowe typowe dla komedii romantycznych i opowiadają też o tym, co dzieje się, gdy minie pierwszy miłosny szał i przycichną nieco hormony. Marco jest poukładanym naukowcem, fizykiem, a Anna to szalona, emocjonalna rysowniczka. Wiele ich dzieli, a jednak się kochają. Marco twierdzi, że wszystko można logicznie wytłumaczyć, a czas nie istnieje i jest sztucznym konstruktem. W pewnym momencie przekona się jednak, że nie wszystko da się zważyć i zmierzyć, a czas bywa boleśnie dosłowny.


Opowieść o związku Marca i Anny toczy się na przestrzeni wielu lat. Przeżywają wzloty i upadki, mają przed sobą sekrety, kłócą się i godzą. Narracja naprzemiennie pokazuje ich przeszłość i teraźniejszość. Płaszczyzny czasowe, w których rozgrywa się akcja, mają swoją dominantę kolorystyczną.

Anna i Marco mają przyjaciół, znajomych, dawnych kochanków i kochanki. Była narzeczona Marca, kardiolożka Pilar, pojawia się w ich życiu w bardzo dramatycznych okolicznościach i… staje na wysokości zadania. Żeby niczego nie zdradzić wystarczy powiedzieć, że jest więcej niż dyskretna.

Sposób, w jaki opowiadana jest historia Marca i Anny oscyluje między baśnią a realnością. „Superbohaterowie” delikatnie zaprawieni fantazją stawiają ważne pytania. Dwie godziny spędzone z tym filmem mijają niepostrzeżenie. Można pozachwycać się też widokami z Mediolanu, znad jeziora Como i z wyspy Ponza na Morzu Tyreńskim.

Beata Zatońska

   „Superbohaterowie”, Supereroi, reż. Paolo Genovese; scenariusz: Paolo Genovese, Rolando Ravello, Paolo Costella; zdjęcia: Fabrizio Lucci; Obsada: Alessandro Borghi – Marco; Jasmine Trinca – Anna; Vincio Marchioni – Vittorio, Greta Scarano – Pilar, Angelica Leo – Sofia. Czas trwania: 113 min., Włochy, 2021; dystrybucja w Polsce: Aurora Films